Historia pizzy

    Trójkąt cienkiego ciasta z sosem pomidorowym, pysznymi dodatkami i rozkosznie ciągnącym się serem. Kto z nas nie lubi pizzy? Dziś serwuje się ją na dziesiątki sposobów, dzięki czemu trafia w każde gusta smakowe. Aż trudno uwierzyć, że kiedyś „picea” (łac.) była zwykłym plackiem z mąki oraz wody, jedzonym przez ubogą ludność Neapolu.

    Historia pizzy w pigułce

    Przeciętny człowiek zapytany o to, skąd pochodzi pizza, bez wahania wskaże Włochy. Rzeczywiście rozsławili ją Włosi, ale znano ją wcześniej w innych regionach świata, w tym w starożytnej Grecji. Nosiła tam nazwę „plankuntos” oraz miała postać ciasta zapiekanego m.in. z ziołami, czosnkiem i oliwkami. Ziołowe placuszki wypiekano też w Egipcie, żeby uczcić urodziny faraona. Według niektórych podań pizze lubili również Babilończycy, prawie dwa tysiące lat p.n.e.

    Jedno z najpopularniejszych dań typu fast food dotarło do Rzymu koło 500 roku n.e., aby w 997 roku uzyskać nazwę „pizza”. Spożywane przez biednych neapolitańczyków, na uwagę zamożnej społeczności musiało poczekać kilkaset lat. W XVII wieku do Europy sprowadzono pomidory i to właśnie sos pomidorowy przyczynił się do tego, że wypiek pokochały wyższe warstwy społeczne.

    Jak powstała pizza?

    Jak widać, historia pizzy liczy setki lat. Potrawa w postaci, którą znamy dzisiaj, narodziła się w Neapolu, a przyrządził ją Raffaele Esposito, właściciel pierwszych pizzerii, znany w całym mieście ze smaku swoich wyrobów. Skuszona zachwytami, odwiedziła go sama włoska królowa Małgorzata Sabaudzka. Przybyła do jego lokalu w 1889 roku, a szef kuchni uraczył ją daniem pysznym, a przy tam mającym patriotyczny charakter. Każdy z wybranych przez niego składników miał symbolizować jedną z barw narodowych kraju – i tak na pizzy znalazły się pomidory (czerwień), ser mozarella (biel) oraz bazylia (zieleń). Raffaele nadał kompozycji nazwę „Margherita”, od imienia wyjątkowego gościa.

    Olbrzymie powodzenie, jakim dzieło Esposito cieszy się na całym świecie, sprawiło, że w 2010 roku pizza neapolitańska stała się certyfikowanym wyrobem tradycyjnym. Co więcej, pięć lat później została kandydatką Włoch na listę niematerialnego dziedzictwa UNESCO.

    Pizza historia drogi na polskie stoły

    Poznaliśmy odpowiedź na pytanie, jak powstała pizza, która znajduje się w menu współczesnych restauracji. Ale jak trafiła do naszego kraju? Wszystkie źródła prowadzą na dwór króla Zygmunta Starego. Jedno sugeruje, że podano ją polskiemu władcy w trakcie jego przyjęcia weselnego, według innego podsunęła mu ją żona, królowa Bona, dzięki której znamy włoszczyznę, sałatę, kalafiory, szpinak oraz pomidory. Monarcha był tak zachwycony, że nakazał włączyć pizzę do codziennego menu.

    Margherita przetarła szlaki kolejnym smakowym wariacjom. W różnych państwach recepturę wzbogacano o nowe niestandardowe dodatki, tworząc nierzadko zaskakujące połączenia. Obecnie pizza ma tyle odmian, że trudno je zliczyć, a jeszcze trudniej wyłonić tę prawdziwą. Wśród wielbicieli regularnie wybuchają spory o to, jaki element ma prawo się na niej znaleźć, a którego nie należy umieszczać na cieście. Wiele (być może najwięcej) emocji budzi pizza hawajska, na której znajdziemy szynkę i ananasa. Dla rzeszy fanów to kontrowersyjny pomysł, ale nie brak smakoszy wybierających właśnie ten rodzaj pizzy. Co jest zabawne, ekstrawagancka koncepcja rozłożenia na cieście kawałków szynki i słodkiego ananasa narodziła się nie na Hawajach, a w Kanadzie.

    Pizza historia prawdziwa

    Prosta Marinara, spożywana niegdyś przez załogi statków, czy uginająca się pod ciężarem mięsa oraz warzyw pizza wiejska? Na cienkim cieście, czy na grubym, a do tego z serem zapieczonym w brzegach? Ile gustów kulinarnych, tyle opcji. Można ją zamówić w pizzerii, restauracji czy pubie, większość lokali oferuje także dowóz do domu. Gdy ktoś poczuje chęć na pizzę, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby upiec ją samodzielnie w domu. Łatwa w przygotowaniu, szybka i smaczna – nic dziwnego, że zawładnęła sercami (i żołądkami) władców potężnych mocarstw, a dziś święci triumfy na talerzach na całym świecie.

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *